Ewangelia z dnia: Przemienienie – twarz jak słońce (Mt 17)

Jezus na Taborze odsłania swoją Boską chwałę. Mojżesz, Eliasz, obłok i głos Ojca. Refleksja na Święto Przemienienia Pańskiego.

EWANGELIA Z DNIA Z KOMENTARZEM

MistykaPolska

8/6/20263 min read

Ewangelia (Mt 17, 1-9): Na górze Tabor – przedsmak chwały

Kościół zaprasza nas dziś, byśmy weszli na górę. Nie na Kalwarię – na nią przyjdzie czas za kilka miesięcy – ale na Tabor. Jezus bierze ze sobą trzech wybranych uczniów: Piotra, Jakuba i Jana. Tych samych, którzy będą świadkami Jego agonii w Getsemani. Zanim jednak zobaczą krew i pot, mają ujrzeć chwałę. Bóg jest pedagogiem: przed próbą daje światło, byśmy mieli siłę, gdy przyjdzie ciemność.

Św. Leon Wielki pisał: „Celem Przemienienia było przede wszystkim usunięcie z serc uczniów zgorszenia krzyża. Blask ukrytej Boskości miał zapobiec zachwianiu ich wiary, gdy ujrzą poniżenie męki”. Tabor jest więc kotwicą rzuconą w przyszłość – światłem, które będzie świecić w ciemnościach Wielkiego Piątku.

Twarz jak słońce, szaty jak światło

Grecki tekst Ewangelii maluje obraz niezwykły: „Jego twarz zajaśniała jak słońce, a Jego szaty stały się białe jak światło”. Marek dodaje, że były białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie może. To nie jest zwykła jasność. To niestworzone światło Boskości, które na chwilę przebiło zasłonę ciała. Jezus, który na co dzień wyglądał jak zwykły człowiek, odsłania swoją tożsamość: jest Światłością świata.

Obok Niego ukazują się Mojżesz i Eliasz – Prawo i Prorocy. Rozmawiają z Nim o „odejściu” – greckie exodos, ten sam wyraz, który opisuje wyjście Izraela z Egiptu. To wyjście Jezusa będzie nową Paschą, przejściem przez śmierć do życia, przez Krzyż do Zmartwychwstania. Tabor nie jest oderwany od Kalwarii – on ją wyjaśnia. Chwała nie jest zaprzeczeniem Krzyża; Krzyż jest drogą do chwały.

„Dobrze nam tu być” – pokusa pozostania

Piotr, przytłoczony światłem, wypowiada słowa, które zdradzają jego pragnienie: „Panie, dobrze nam tu być. Jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty”. Chce zatrzymać chwilę. Zatrzymać Boga. Uczynić z góry Tabor stałe mieszkanie. Nie rozumie jeszcze, że po każdej górze przychodzi zejście – że chwała nie jest celem samym w sobie, ale pokarmem na drogę krzyżową.

Jego słowa przerywa obłok – znak obecności Boga, jak na Synaju, jak w Namiocie Spotkania. I z obłoku rozlega się głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Jego słuchajcie!”. To niemal dokładne powtórzenie słów z chrztu w Jordanie, z jednym dodatkiem: „Jego słuchajcie”. To wezwanie do posłuszeństwa. Tabor nie jest po to, byśmy budowali namioty, ale byśmy zeszli z góry i słuchali Syna – także wtedy, gdy będzie mówił o krzyżu.

„Nie lękajcie się!” – dotyk, który podnosi

Gdy głos cichnie, uczniowie padają na twarze, „bardzo przelęknieni”. Greckie ephobēthēsan sphodra – „zlękli się niezmiernie”. To naturalna reakcja człowieka na kontakt z Boskością. Ale Jezus podchodzi, dotyka ich i mówi: „Wstańcie, nie lękajcie się!”. A gdy podnoszą oczy, „nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa”.

To zdanie jest kluczem do chrześcijaństwa. Przemienienie nie jest po to, byśmy zatrzymali Mojżesza i Eliasza. Jest po to, byśmy zobaczyli samego Jezusa – już nie tylko Nauczyciela, ale Pana chwały. Prawo i Prorocy prowadzili do Niego. Gdy On jest obecny, wszystko inne blednie.

Zakończenie: Zejść z Taboru w dolinę

Przemienienie Pańskie to święto nadziei. Każdy z nas ma swoje Tabory – chwile światła, w których Bóg daje się odczuć wyraźniej. Chwile na rekolekcjach, w sakramentach, w modlitwie, gdy serce płonie. Ale Tabor nie jest miejscem stałego pobytu. Po każdej górze przychodzi zejście – do doliny codzienności, do pracy, do zmagań, do krzyża.

Jezus daje nam Tabor, byśmy mieli siłę iść przez doliny. Daje nam Eucharystię – nasz codzienny Tabor – gdzie pod osłoną chleba jaśnieje to samo światło, które Piotr, Jakub i Jan widzieli na górze. Nie zostawia nas bez pokarmu. Daje Siebie.

„Panie Jezu, który na górze Tabor odsłoniłeś swoją Boską chwałę, daj nam oczy, które widzą Twoje światło ukryte pod zasłoną codzienności. Gdy schodzimy z góry w doliny pracy i cierpienia, niech pamięć Twojej chwały będzie nam siłą. Amen.”

Ks. Ksawery


Kontakt

Masz pytania? Napisz do nas śmiało.

Email

apocrifo1815@gmail.com

© 2026. All rights reserved.