Ewangelia z dnia: Naśladować bez oglądania się wstecz (Łk 9)
Jezus mówi: „Zostaw umarłym grzebanie umarłych” i „nie oglądaj się wstecz”. Czym jest akoloutheō, nekros i arotron? Refleksja ze św. Hieronimem.
EWANGELIA Z DNIA Z KOMENTARZEM
MistykaPolska
9/30/20264 min read


Środa, 30 września 2026 – Św. Hieronima, prezbitera i doktora Kościoła
Ewangelia (Łk 9, 57-62): Trzy spotkania, jedno powołanie
Jezus jest w drodze do Jerozolimy. Łukasz prowadzi nas przez trzy krótkie scenki, które są jak trzy zwierciadła postawione przed każdym, kto chce iść za Chrystusem. Za każdym razem pojawia się inne słowo, inne pragnienie, inne wyzwanie. I za każdym razem Jezus odpowiada w sposób, który burzy ludzkie oczekiwania.
Akoloutheō – pierwszy: entuzjazm bez iluzji
Pierwszy człowiek podchodzi sam i mówi: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Greckie akolouthēsō soi hopou ean aperchē – „pójdę za Tobą, dokądkolwiek pójdziesz”. To wyznanie pełne entuzjazmu, szczere, ale naiwne. Jezus nie odpowiada: „Świetnie, chodź”. Mówi: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć”. Greckie kataskēnōseis – „gniazda”, „miejsca spoczynku”. Jezus nie ukrywa ceny. Pójście za Nim to nie program sukcesu. To droga bez zabezpieczeń, bez stałego dachu nad głową, bez miejsca, które można nazwać własnym. Pierwszy uczeń musi usłyszeć: zanim pójdziesz, policz koszty. Ale nie po to, by się wycofać – po to, by iść świadomie.
Nekros – drugi: powołanie i wymówka
Drugi człowiek jest wezwany przez samego Jezusa: „Pójdź za Mną!”. Greckie akolouthei moi – „chodź za Mną”. Jego odpowiedź brzmi rozsądnie: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. W kulturze żydowskiej grzebanie ojca było świętym obowiązkiem, jednym z najważniejszych przykazań. Ale Jezus odpowiada w sposób, który szokuje: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”. Greckie aphes tous nekrous thapsai tous heautōn nekrous – „pozwól umarłym grzebać swoich umarłych”. To nie jest brak szacunku dla zmarłych. To radykalne wezwanie do priorytetów. Królestwo Boże jest ważniejsze niż wszystko – nawet najświętsze obowiązki rodzinne. Umarli – ci, którzy nie żyją w Bogu – mogą zajmować się umarłymi. Ale ten, kto usłyszał wezwanie Życia, musi iść za Życiem.
Aratron – trzeci: pług i oglądanie się wstecz
Trzeci człowiek sam się zgłasza, ale z zastrzeżeniem: „Pójdę za Tobą, Panie, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z rodziną”. To pragnienie wydaje się niewinne. Ale Jezus odpowiada obrazem, który stał się przysłowiem: „Kto przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”. Greckie arotron – „pług”. W starożytności pług był prostym narzędziem, które wymagało całkowitego skupienia. Ktokolwiek odwracał wzrok, aby spojrzeć na to, co zostawił za sobą, rysował krzywą bruzdę. Nie chodzi o to, że nie wolno kochać rodziny. Chodzi o to, że w drodze za Chrystusem nie ma miejsca na nostalgię, na wieczne oglądanie się za tym, co się zostawiło. Powołanie wymaga całkowitej koncentracji.
Święty Hieronim – człowiek, który zostawił wszystko i wziął pług
Dzisiejsze wspomnienie liturgiczne stawia obok tej Ewangelii postać, która wzięła te słowa dosłownie. Św. Hieronim (347–420) – tłumacz Wulgaty, autor komentarzy biblijnych, doktor Kościoła – był człowiekiem, który zostawił wszystko, by iść za Chrystusem.
Urodzony w Dalmacji, studiował w Rzymie, był znawcą literatury klasycznej. Ale gdy usłyszał wezwanie Chrystusa, porzucił karierę, majątek, wygodne życie. Udał się na pustynię w Syrii, gdzie przez lata żył jako pustelnik, oddając się modlitwie, pokucie i nauce hebrajskiego. Tam, w samotności, zmagał się ze sobą – z pokusami, z tęsknotą za Rzymem, z lękiem. I tam odkrył, że pług, który trzyma, to Słowo Boże.
Hieronim nie oglądał się wstecz. Gdy papież Damazy powierzył mu zadanie przełożenia Biblii na łacinę, poświęcił temu resztę życia. Przez ponad dwadzieścia lat pracował w Betlejem, w grocie obok Narodzenia, tłumacząc Pismo Święte z hebrajskiego i greckiego. Jego Wulgata stała się Biblią Zachodu na ponad tysiąc lat. To on wypowiedział słynne zdanie: „Nie znać Pisma, to nie znać Chrystusa” (Ignoratio Scripturarum ignoratio Christi est). Jego pług wyorał bruzdę, która do dziś karmi Kościół.
Hieronim nie był świętym łatwym. Był porywczy, miał ostry język, kłócił się z biskupami, krytykował heretyków i własnych przyjaciół. Ale jego serce było całkowicie oddane Chrystusowi i Jego Słowu. Kiedy patrzymy na jego życie, widzimy, że „nie oglądać się wstecz” nie znaczy „być doskonałym”. Znaczy: nie wracać do tego, co zostało za nami, gdy Bóg wzywa naprzód.
Zakończenie: Trzymać pług mocno
Dziś Jezus stawia przed nami trzy zwierciadła. Może jesteś jak pierwszy – pełen entuzjazmu, ale nie wiesz, co to znaczy iść bez miejsca spoczynku. Może jesteś jak drugi – usłyszałeś wezwanie, ale szukasz wymówki, by zostać przy tym, co znajome. Może jesteś jak trzeci – gotów iść, ale wciąż oglądasz się za siebie, żegnając się z przeszłością.
Jezus nie odrzuca nas za te postawy. Ale mówi: pług wymaga rąk, które trzymają mocno. Bruzda wymaga wzroku, który patrzy przed siebie. Królestwo Boże wymaga serca, które nie dzieli się między przeszłość a przyszłość. Św. Hieronim przez lata zmagał się ze sobą, zanim osiągnął tę koncentrację. I ty nie musisz być doskonały od razu. Musisz tylko chwycić pług i nie odwracać wzroku.
„Panie Jezu, który wzywasz do radykalnego pójścia za Tobą, daj mi ręce gotowe do pługa i wzrok utkwiony w Tobie. Uwolnij mnie od nostalgii za przeszłością, od lęku przed przyszłością i od wymówek, które trzymają mnie w miejscu. Przez wstawiennictwo św. Hieronima naucz mnie kochać Twoje Słowo ponad wszystko i nie oglądać się wstecz. Amen.”
Ks. Ksawery
Kontakt
Masz pytania? Napisz do nas śmiało.
apocrifo1815@gmail.com
© 2026. All rights reserved.