ewangelia-z-dnia-komentarzem: Grzechy odpuszczone – wstań! (Mt 9)

Paralityk spuszczony przez dach słyszy: „Odpuszczają ci się twoje grzechy”. Czy Jezus ma władzę odpuszczania grzechów? Refleksja nad Mt 9,1-8.

EWANGELIA Z DNIA Z KOMENTARZEM

mistykapolska

7/2/20263 min read

Ewangelia (Mt 9, 1-8): Bóg, który przebacza i uzdrawia

Po dramatycznych wydarzeniach w krainie Gadareńczyków, gdzie mieszkańcy prosili Go, by odszedł, Jezus wraca do „swojego miasta” – do Kafarnaum, miejsca, które stało się centrum Jego galilejskiej misji. Nie wszędzie jest mile widziany, ale zawsze jest gotów wrócić tam, gdzie jest choćby iskra wiary. A wiara czeka na Niego. Przynoszą Mu paralityka, leżącego na noszach. Scena ta, opisana przez Mateusza zwięźle, a przez Marka z barwnym szczegółem rozebranego dachu, jest jednym z najgłębszych objawień Boskiej tożsamości Jezusa.

Wiara, która niesie innych

Mateusz notuje kluczowy szczegół: „Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Ufaj, synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”. Zauważmy – Jezus nie mówi „widząc jego wiarę”, ale „widząc ich wiarę”. Mowa o tych, którzy go przynieśli. To oni rozebrali dach, oni podjęli trud, oni nie zrazili się tłumem. Ich wiara poruszyła Serce Boga i wyprosiła cud dla kogoś, kto sam nie mógł nawet wypowiedzieć prośby.

To jest potężna nauka o wstawiennictwie. Możemy nieść przed Jezusa tych, którzy sami nie mają siły wierzyć – nasze dzieci, współmałżonków, przyjaciół pogrążonych w depresji czy grzechu. Nasza wiara może im otworzyć drogę do uzdrowienia.

„Odpuszczają ci się twoje grzechy” – pierwszeństwo duszy

A jednak Jezus, widząc człowieka sparaliżowanego, nie mówi: „Wstań”, ale: „Odpuszczają ci się twoje grzechy”. Dla nas to zaskakujące. Dla Boga – logiczne. Paraliż duszy jest groźniejszy niż paraliż ciała. Grzech jest korzeniem, choroba fizyczna – często tylko objawem (choć nie zawsze – Jezus odrzuca automatyczne powiązanie grzechu z każdą chorobą, por. J 9, 3). Ale tu, w tym konkretnym przypadku, najgłębszą potrzebą tego człowieka nie było sprawne ciało, lecz pojednane serce.

Św. Hieronim komentuje: „Z tego miejsca dowiadujemy się, że wiele chorób cielesnych jest karą za grzechy. Dlatego najpierw odpuszczane są grzechy, aby po usunięciu przyczyn choroby wróciło zdrowie”. Jezus idzie do korzenia. Nie leczy objawów – leczy źródło.

„On bluźni” – zgorszenie Prawdy

Uczeni w Piśmie natychmiast reagują w sercach: „On bluźni”. Mają rację w swojej logice: tylko Bóg może odpuszczać grzechy. Jeśli ten człowiek z Nazaretu uzurpuje sobie Bożą prerogatywę, jest bluźniercą – chyba że… jest Bogiem. I to właśnie Jezus zamierza udowodnić.

Czyta w ich sercach, obnaża ich myśli i zadaje genialne pytanie: „Co jest łatwiej powiedzieć: 'Odpuszczają ci się grzechy', czy: 'Wstań i chodź'?”. Z zewnętrznego punktu widzenia łatwiej jest powiedzieć pierwsze – bo tego nikt nie może zweryfikować. Uzdrowienie fizyczne jest weryfikowalne od razu. Dlatego Jezus dokonuje cudu widzialnego jako znaku cudu niewidzialnego, który już się dokonał: „Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – mówi do paralityka: Wstań, weź swoje nosze i idź do domu”.

Paralityk wstaje. Niewidzialne staje się widzialne. To cudowne uzdrowienie jest pieczęcią Bożą na twierdzeniu, które dla Żydów było bluźnierstwem: Jezus ma władzę odpuszczania grzechów. Jest Bogiem.

„Takiej mocy dał ludziom” – Kościół szafarzem przebaczenia

Ewangelista kończy zdumieniem tłumu: „Wielbili Boga, który takiej mocy udzielił ludziom”. Te słowa są prorocze. Jezus przekaże tę władzę Apostołom w dniu zmartwychwstania: „Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone” (J 20, 22-23). Sakrament pojednania nie jest wymysłem Kościoła – jest przedłużeniem misji Jezusa. To przez kapłana, in persona Christi, Chrystus mówi dziś do ciebie: „Ufaj, synu, ufaj, córko, odpuszczają ci się twoje grzechy. Wstań i idź”.

Zakończenie: Przyjąć odpuszczenie i nieść innych

Dziś jesteśmy zaproszeni, by stać się tymi, którzy przynoszą paralityków do Jezusa. Może ktoś w twojej rodzinie, w kręgu przyjaciół, jest duchowo sparaliżowany – przez grzech, beznadzieję, zranienie. Nie czekaj, aż sam będzie miał siłę. Weź go na noszach modlitwy i wiary i przynieś przed Jezusa. Nawet jeśli musisz rozebrać dach – pokonać przeszkody, krytykę, własne zmęczenie – warto. Bo Jezus widzi twoją wiarę. I odpowiada.

A jeśli sam jesteś paralitykiem – usłysz dziś Jego głos: „Ufaj! Odpuszczają ci się twoje grzechy”. Nie zostawaj w noszach. Wstań. Idź do swojego domu – do życia w łasce, do wspólnoty, do pokoju.

„Panie Jezu, który masz władzę odpuszczania grzechów, zmiłuj się nade mną. Uzdrów paraliż mojej duszy i mojego ciała. Daj mi wiarę tych, którzy przynieśli paralityka – odwagę, by nieść innych przed Twoje oblicze. Amen.”

Ks. Ksawery

Kontakt

Masz pytania? Napisz do nas śmiało.

Email

apocrifo1815@gmail.com

© 2026. All rights reserved.