Ewangelia z dnia: Przewrotni rolnicy i kamień odrzucony (Mt 21)
Jezus opowiada o winnicy, sługach i synu zabitym. Bóg posyła, człowiek odrzuca. Czym jest klēronomos, lithos i kephalē gōnias? Refleksja na 27. Niedzielę Zwykłą A.
EWANGELIA Z DNIA Z KOMENTARZEM
MistykaPoska
10/4/20264 min read


Niedziela, 4 października 2026 – XXVII Niedziela Zwykła, Rok A
Ewangelia (Mt 21, 33-43): Winnica, syn i kamień, który wszystko zmienia
Jezus opowiada tę przypowieść w świątyni jerozolimskiej, tuż po tym, jak arcykapłani i starsi ludu zapytali Go: „Jakim prawem to czynisz?”. To nie jest łagodna katecheza. To prorocki wyrok wypowiedziany w twarz tym, którzy mieli strzec Bożej winnicy. I równocześnie – to opowieść o nieskończonej cierpliwości Boga, który nie przestaje posyłać, choć za każdym razem spotyka się z odrzuceniem.
Ampelōn – winnica, która nie należy do rolników
Jezus zaczyna od obrazu, który Jego słuchacze znali doskonale. Prorok Izajasz w pierwszym czytaniu (Iz 5, 1-7) śpiewa pieśń o ukochanej winnicy. Bóg zasadził ją na żyznej górze, okopał, oczyścił z kamieni, zbudował wieżę i wycisnął w niej tłocznię. Zrobił wszystko, co trzeba. I czekał na winogrona – a ona wydała cierpkie jagody. Greckie ampelōn – „winnica” – to w tradycji biblijnej Izrael, lud wybrany, oblubienica Boga. W dzisiejszej Ewangelii Jezus rozwija ten obraz. Winnica zostaje wydzierżawiona rolnikom – geōrgois – którzy mają pracować i oddawać właścicielowi plon. Nie są właścicielami. Są dzierżawcami. Ale z czasem zapominają, do kogo należy ziemia. Zaczynają zachowywać się jak panowie.
To jest pierwszy grzech – nie tylko Izraela, ale każdego z nas. Zapominamy, że wszystko, co mamy, jest darowane. Życie, zdrowie, talenty, czas, rodzina, praca – wszystko jest winnicą, którą Bóg nam powierzył, ale która nie jest naszą własnością. Kiedy zapominamy o Właścicielu, zaczynamy rządzić jak panowie. I wtedy pojawia się roszczenie: „to moje, mogę zrobić, co chcę”.
Doulos – cierpliwość Boga, która nie ustaje
Właściciel posyła sługi – doulous – by odebrali plon. Greckie doulos to nie tylko „sługa”, ale ten, który należy do pana. Słudzy to prorocy – posłańcy Boga, którzy przez wieki przychodzili do Izraela i wzywali do nawrócenia. Jeden zostaje pobity, drugi zabity, trzeci ukamienowany. Jezus nie wymienia imion, ale Jego słuchacze rozumieją. To historia proroków: Jeremiasz wrzucony do cysterny, Izajasz przecięty piłą, Zachariasz ukamienowany między świątynią a ołtarzem.
A jednak właściciel nie przestaje posyłać. „W końcu posłał do nich swego syna”. Greckie hyion autou – „syna swego”. To nie jest już sługa. To dziedzic. Klēronomos – „dziedzic”, ten, który ma prawo do wszystkiego. Właściciel mówi: „Uszanują mojego syna”. To zdanie jest przerażające w swojej naiwności. Bóg wie, co się stanie. A jednak posyła. To objawienie miłości, która nie liczy się z kosztami. Bóg daje to, co ma najdroższego – swojego Syna. Nie posyła armii aniołów. Posyła bezbronnego Dziedzica.
Apokteinō – logika przewrotności
Rolnicy widzą syna i mówią: „To dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Greckie apokteinōmen – „zabijmy”. To słowo, które w Ewangelii Mateusza pojawia się w kontekście morderstwa. W logice rolników jest coś absurdalnego: myślą, że zabijając dziedzica, zagarną winnicę. Jakby śmierć syna dawała im prawo do własności. To logika grzechu – zawsze irracjonalna, zawsze samobójcza. Grzech chce posiąść dar, eliminując Dawcę. Człowiek chce być panem winnicy, Boga usuwając poza jej mury.
I tak było. Jezus zostanie wydany, osądzony, ukrzyżowany poza murami Jerozolimy. Zabiją Dziedzica. A jednak winnica nie stanie się ich własnością. Wręcz przeciwnie – zostanie im odebrana i dana innym.
Lithos i kephalē gōnias – kamień, który się nie da usunąć
Jezus kończy przypowieść cytatem z Psalmu 118: „Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się kamieniem węgielnym. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”. Greckie lithos – „kamień”, apodokimazō – „odrzucić”, „odrzucić po badaniu”, i kephalē gōnias – „głowica węgła”, „kamień węgielny”. Budujący odrzucili kamień, bo nie pasował do ich planów. A jednak ten kamień stał się fundamentem. Jezus mówi o sobie. On jest Kamieniem, który został odrzucony – przez arcykapłanów, przez uczonych, przez tych, którzy mieli budować. A jednak to On stał się fundamentem nowego Kościoła.
Jest w tym zdaniu także ostrzeżenie: „Kto padnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go”. Nie ma neutralności wobec Chrystusa. Albo budujemy na Nim, albo zostajemy przez Niego osądzeni. Nie z zemsty, ale z konsekwencji własnego wyboru. Kto odrzuca Kamień, ten sam wydaje na siebie wyrok.
„Królestwo Boże będzie dane innym” – kto to jest?
Jezus mówi: „Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”. Greckie ethnei – „narodowi”, „poganom”. To zdanie musiało wstrząsnąć słuchaczami. Izrael był ludem wybranym, dziedzicem obietnicy. A jednak Jezus mówi: jeśli nie wydacie owoców, winnica zostanie dana innym. Nie chodzi o to, że Bóg odrzuca Izrael. Chodzi o to, że Bóg nie jest związany żadnym narodem, żadną instytucją, żadną strukturą. Królestwo Boże jest dane tym, którzy wydają owoce. Nie tym, którzy mają prawo pochodzenia, tytuły, tradycję. Owoc jest kryterium.
Św. Jan Chryzostom komentując tę przypowieść, woła: „Bóg nie pyta, kim jesteś, ale co przynosisz. Nie szuka korzeni, ale owoców”. To jest gorzka lekcja dla każdego, kto czuje się bezpieczny w swojej religijności. Można być w Kościele od pokoleń, a nie wydawać owoców. Można być „dziedzicem” z krwi, a nie z łaski. Królestwo jest darem, ale darem, który przynosi owoc. Kto go nie przynosi, ten go traci.
Zakończenie: Co przynosisz Właścicielowi?
Dziś Jezus pyta nas: co przynosisz Właścicielowi winnicy? Twoje życie jest winnicą, którą Bóg ci powierzył. Twoja rodzina, twoja praca, twoje talenty, twoje relacje – to wszystko jest Boże. Nie twoje. Jesteś dzierżawcą, nie panem. Pytanie brzmi: czy Bóg może przyjść i odebrać owoce? Czy znajdzie w twoim życiu winogrona sprawiedliwości, miłości, wierności, czy tylko cierpkie jagody obojętności?
Nie odrzucaj Kamienia. Nie zabijaj Dziedzica. Nie mów: „to moje, zrobię, co chcę”. Oddaj plon. Uznaj, że wszystko, co masz, jest darem. I wydaj owoc – owoc, który przetrwa.
„Panie Jezu, Kamieniu Węgielny, odrzucony przez ludzi, a wywyższony przez Ojca, daj mi serce dzierżawcy, a nie pana. Uwolnij mnie od roszczenia sobie prawa do tego, co należy do Ciebie. Naucz mnie wydawać owoce sprawiedliwości i miłości. I spraw, bym nigdy nie odrzucił Ciebie – ani w Twoich sługach, ani w Twoim Synu, ani w małych, których stawiasz na mojej drodze. Amen.”
Ks. Ksawery
Kontakt
Masz pytania? Napisz do nas śmiało.
apocrifo1815@gmail.com
© 2026. All rights reserved.