Ewangelia z dnia: Posłani jak baranki – św. Teresa od Dzieciątka Jezus (Łk 10)

Jezus posyła siedemdziesięciu dwóch. „Żniwo wielkie, robotników mało”. Czym jest apostellō i arnas? Refleksja na wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

EWANGELIA Z DNIA Z KOMENTARZEM

MistykaPolska

10/1/20264 min read

Czwartek, 1 października 2026 – Św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy i doktora Kościoła

Ewangelia (Łk 10, 1-12): Posłani jak baranki – misja, która rodzi się z małości

Jezus wyznacza siedemdziesięciu dwóch uczniów i posyła ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam miał przybyć. Greckie apesteilen autous – „posłał ich” – pochodzi od apostellō, które oznacza wysłanie z misją, delegację z pełnomocnictwem. To nie jest przypadkowe towarzystwo. To Kościół w zalążku, rozesłany na wszystkie strony świata. Liczba siedemdziesiąt dwa nawiązuje do tradycji żydowskiej: według Księgi Rodzaju ziemia miała 72 narody. Jezus posyła uczniów do wszystkich narodów. Ewangelia nie jest własnością jednego ludu – jest dla całego świata.

Ale sposób, w jaki ich posyła, jest zdumiewający: „Oto Ja posyłam was jak baranki między wilki”. Greckie arnas – „baranki”, „jagnięta”. Baranek jest symbolem bezbronności, słabości, ofiary. Jezus nie posyła ich jak lwy, które budzą strach. Posyła ich jak baranki, które same mogą zginąć. Moc Ewangelii nie płynie z ludzkiej siły, ale z Bożej słabości, która zwycięża świat. To zapowiedź krzyża – i zapowiedź męczeństwa, które będzie udziałem wielu uczniów.

Mē bastazete – nie noście niczego

Jezus daje konkretne instrukcje: „Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie”. Greckie mē bastazete – „nie noście”, „nie dźwigajcie”. Trzos to pieniądze, torba to zapasy, sandały to dodatkowe obuwie. Uczeń nie ma niczego, co dawałoby mu poczucie bezpieczeństwa. Ma być całkowicie zależny od Opatrzności. Ma być lekki, wolny, gotowy do drogi. To nie znaczy, że apostoł nie może nic posiadać – to znaczy, że nie może nic posiadać w sposób, który go zniewala.

Pozdrowienie – aspasmos – w kulturze Wschodu było długim rytuałem, który mógł trwać godziny. Jezus mówi: nie zatrzymujcie się na próżnych rozmowach. Wasza misja jest pilna. Nie chodzi o nieuprzejmość, ale o koncentrację. Królestwo Boże jest blisko – nie ma czasu na rozproszenia.

Eirēnē – pokój, który poprzedza Królestwo

Wchodząc do domu, uczeń ma powiedzieć: „Pokój temu domowi”. Greckie eirēnē – „pokój” – to nie tylko brak konfliktu. To shalom – pełnia, dobrobyt, harmonia, błogosławieństwo. Pokój jest pierwszym darem Królestwa. Zanim uczeń zacznie głosić, zanim uzdrowi, zanim wypędzi złe duchy – przynosi pokój. To znak, że Bóg jest blisko. Jeśli dom jest otwarty, pokój spocznie na nim. Jeśli nie – wróci do ucznia. Uczeń nie może nikomu narzucić pokoju. Może go tylko ofiarować.

„Żniwo wielkie, robotników mało” – wezwanie do modlitwy

Jezus mówi: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Greckie thesate – „proście”, „błagajcie”. Misja nie zaczyna się od strategii, ale od modlitwy. Bóg jest Panem żniwa. To On powołuje i posyła. My mamy prosić. I mamy iść. Ale najpierw – klęknąć.

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus – misjonarka małej drogi

Dzisiejsze wspomnienie stawia obok tej Ewangelii postać, która nigdy nie wyszła poza mury klasztoru w Lisieux, a mimo to została ogłoszona patronką misji. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus (1873–1897) zmarła w wieku dwudziestu czterech lat. Nie głosiła kazań, nie uzdrowiła nikogo, nie wypędziła złego ducha. A jednak Kościół czci ją jako współpatronkę misji, obok św. Franciszka Ksawerego. Dlaczego? Bo zrozumiała, że misja nie polega na tym, co robimy, ale na tym, jak kochamy.

Jej „mała droga” to droga duchowego dziecięctwa. Teresa odkryła, że nie musi być wielka, nie musi czynić nadzwyczajnych rzeczy. Wystarczy, że będzie mała, pokorna i pełna ufności. Pisała: „W sercu Kościoła, mojej Matki, ja będę miłością”. To zdanie streszcza całą jej duchowość. Misja nie jest zadaniem, które wykonujemy. Jest miłością, którą promieniujemy. Teresa nie mogła iść do Afryki ani do Chin, ale swoją modlitwą, cierpieniem i ofiarą wspierała misjonarzy na całym świecie. Jej „barankowość” – bezbronność i małość – była jej misją.

Jezus posyła nas jak baranki między wilki. Teresa była takim barankiem. Nie stawiała oporu, nie walczyła, nie domagała się. Zaufała. I właśnie dlatego Bóg uczynił ją wielką. Jej droga to droga tych, którzy nie mają nic, a mają wszystko. Którzy nie szukają sukcesu, ale miłości.

Zakończenie: Być barankiem w drodze

Dziś Jezus posyła nas – każdy z nas jest posłany. Może nie do Afryki, ale do swojej rodziny, pracy, sąsiedztwa. I mówi: idźcie jak baranki. Nie z trzosem, nie z torbą, nie z zapasami. Z pokojem. Z ufnością. Z miłością.

Św. Teresa uczy nas, że nie musimy być wielcy, by być misjonarzami. Wystarczy być małym i kochać. Wystarczy ofiarować swój dzień, swoją pracę, swoje cierpienie za tych, którzy jeszcze nie znają Jezusa. Wystarczy być barankiem, który nie stawia oporu, ale idzie tam, gdzie Bóg prowadzi.

„Panie Jezu, który posyłasz nas jak baranki między wilki, daj mi odwagę małości. Naucz mnie nie polegać na sobie, ale na Tobie. Przez wstawiennictwo św. Teresy od Dzieciątka Jezus spraw, bym w codzienności – w ukryciu, w milczeniu, w prostocie – stawał się misjonarzem Twojej miłości. Amen.”

Ks. Ksawery


Kontakt

Masz pytania? Napisz do nas śmiało.

Email

apocrifo1815@gmail.com

© 2026. All rights reserved.